LEKCJA 1: Skala

małe domki dla lalek

Gdy obiekt architektoniczny jest „w skali” to znaczy, że odpowiada wielkości użytkownika i przewidzianej funkcji. W Tamido zdecydowaliśmy, że nasze domki dla lalek będą w skali 1:18, co oznacza, że stworzone są dla mniejszych lalek takich jak Polly Pocket czy Sylvanian Families. I miały się czuć tam jak u siebie w domu.

 

Materiały:

  • wszystko, co znajdziecie w domu (nie musicie znosić na środek ale nastawcie się na bałagan)
  • kamyczki, szkiełka, korki z narysowanymi oczami
  • pudełka po zapałkach (tyle, ilu „uczniów”)
  • papier kolorowy, bibuła, filc, plastelina itp.

Warto zacząć od pytania: co to jest architektura? Moja ulubiona definicja to „sztuka kształtowania przestrzeni”. Ale pierwsza odpowiedź będzie raczej brzmiała „budynki”. Dzieci można jednak ciągnąć za język. Jakie? Dla kogo?
I co robi architekt? Mała podpowiedź: architekt nie robi wszystkiego J Nie musi wiedzieć, jaką średnicę będzie miał słup w projektowanym teatrze ale musi wiedzieć, że ten słup gdzieś będzie, żeby nagle się nie okazało, że podpora wypada akurat w środku widowni! To dość istotne. W ramach rozmowy wstępnej można też zgadywać, co jest a co nie jest architekturą (np. mosty, tunele), zrobić jakiś kolaż z wyciętych zdjęć. Ja jednak wolałam przejść do architektury w praktyce żeby młodzi mogli się wyszaleć i dobrze zapamiętać zajęcia…

Zatem przejdźmy do meritum. Pytanie za 10 punktów: dlaczego nora lisa jest tak mała? Bo musi się w niej mieścić lis, a już np. pies go tropiący niekoniecznie. Każdy dom powinien być zatem dopasowany wielkością do jego mieszkańca. Są oczywiście budynki, które specjalnie buduje się większe, np. kino, pałac. Dlaczego? Bo ekran w kinie wymaga dużo miejsca a w pałacu mamy czuć się wyjątkowo i w tym pomaga nam duża przestrzeń. Jednak dziś skupimy się na domu.

 

Zadanie 1: Z tego, co znajdziecie wokół zbudujcie dom dla siebie! Jedyne wymaganie – wszyscy mają się zmieścić.

Gdy skończycie (lub gdy dzieci skończą a wy przestaniecie łapać spadające z półek wazony) zastanówcie się, co jest potrzebne, aby jakieś miejsce nazwać domem. Mogą padać odpowiedzi, że ściany, dach, podłoga ale też miejsce do spania, okno. Rzeczy konieczne mogą was zaskoczyć. W szkole dzieciaki zbudowały wokół ogródek z klocków, żeby ich wychowawczyni było przyjemnie. I punkt strzelniczy okazał się niezbędny. Przy okazji wyszło, że poza konstrukcją potrzebujemy czegoś, co da nam poczucie bezpieczeństwa oraz „przytulności”. Mądre to dzieci, prawda? Moim jedynym zadaniem było ponazywanie tego, co czuły podskórnie. Choć i tak zapamiętali głównie ogródek i skład na broń.

Z tego zadania nie mam zdjęć – ogarnięcie tsunami, które wystąpiło po ogłoszeniu zadania zajęło wszystkie procesy myślowe… 🙂

 

Zadanie 2: Łatwo jest zbudować coś dla siebie, bo znamy swoje potrzeby. Jednak teraz jest czas, abyście zbudowali dom dla nowego przyjaciela – Kropka.

W przedszkolu rozdając „Kropki” (szklane kropelki z naklejonymi oczami) opowiadałam historię jak to cała wioska straciła dom w wyniku burzy i potrzebują nowych domków dopasowanych do ich wielkości. W szkole nie było to potrzebne – Kropki wzbudziły ochy i achy i nikt mnie już nie słuchał wyszarpując mi z rąk pudełka po zapałkach.

Fajne jest to, że w pudełkach można wyciąć okna, zrobić przegródki żeby Kropek miał więcej niż jeden pokój itp. Nam na żadnej lekcji nie starczyło czasu, aby każdy mógł opowiedzieć, dlaczego zrobił taki a nie inny domek, dlaczego wybrał dane kolory… ale Wam może się udać. Miło jest patrzeć, z jakim zapałem i poświęceniem dzieci troszczą się o kawałek szkła. Podobno jeszcze przez kilka dni Kropki przychodziły do szkoły ze swoimi nowymi opiekunami!

Jeżeli macie w domu domek dla lalek Tamido lub inny, możecie popróbować, dla których z dziecięcych przyjaciół będzie to właściwe mieszkanie – nie za duże i nie za małe. Możecie też zrobić własnoręczne lalki w odpowiedniej skali.

 

PS I jak było na waszej lekcji?